Kontakt

AI miało pracować samodzielnie. Co wyszło z eksperymentu?

Chciałem zlecić AI zadanie i nie wracać do każdej drobnej decyzji. Powstała testowa wersja aplikacji, ale raz musiałem dodatkowo zatwierdzić działanie. Pełnej samodzielności nie udało się więc potwierdzić.

Cel
Sprawdzić, ile pracy AI wykona samodzielnie po ustaleniu celu i zasad.
Narzędzia

Opus w Claude Code tworzył aplikację, Codex prowadził pracę, Astra sprawdzała błędy, a BO oceniał wynik według moich zasad.

Proces
Najpierw cel i zasady, potem wykonanie, sprawdzenie i poprawki. Osobny czat informował mnie o postępach.
Efekt
Po około 7 godzinach zakończyliśmy ustaloną próbę. Aplikacja wymagała dalszych testów przed użyciem z klientem.
Dwie strony zdalnej wizyty: operator przy komputerze i klient pokazujący ścianę kamerą telefonu
Ilustracja AI przedstawiająca docelowy pomysł: operator prowadzi oględziny, a klient pokazuje miejsce telefonem. Nie jest zrzutem aplikacji ani dowodem testu mobilnego.

Co chciałem sprawdzić

Czy mogę ustalić z AI cel i zasady, a potem pozwolić mu pracować bez ciągłego zatwierdzania drobiazgów? To było główne pytanie tego eksperymentu. Kilku agentów, czyli pomocników AI z różnymi zadaniami, miało wspólnie przygotować i sprawdzić aplikację.

Pomysł był prosty: pracownik siedzi przy komputerze, a klient pokazuje mu miejsce przez kamerę telefonu. Klient dostaje link SMS-em i dołącza bez instalowania aplikacji. Zdjęcia i notatki mają zostać po rozmowie, żeby można było do nich wrócić.

Na początek zaplanowałem próbę na komputerze, z fikcyjnymi danymi i udawanym wysyłaniem SMS-ów oraz połączeniem z kamerą. Miała sprawdzić podstawy pomysłu. Nie była jeszcze testem gotowej usługi z klientem.

Kto za co odpowiadał

Podzieliłem pracę, żeby AI tworzące aplikację nie było jedynym, które ocenia własny wynik:

  • Opus w Claude Code tworzył aplikację i wprowadzał poprawki.
  • Codex prowadził pracę i pilnował kolejnych kroków.
  • Astra osobno sprawdzała rezultat i szukała błędów.
  • BO miał oceniać wynik według moich preferencji. Dostał spisane zasady — taki zestaw instrukcji nazywa się skillem.

Jeden czat prowadził zadanie. Drugi co pewien czas informował mnie, co się dzieje. Chciałem móc śledzić postępy bez wchodzenia w każdą rozmowę o wykonaniu.

BO był moim cyfrowym weryfikatorem w ograniczonej roli. Mógł zaakceptować wynik tej próby, ale nie publikować aplikacji ani robić zakupów. Jego zgodność z moimi ocenami sprawdziliśmy wcześniej tylko na dwóch przykładach — za mało, by uznać go za moją cyfrową kopię.

Co wyszło z próby

Maksymalny czas wynosił 48 godzin. Ustalony zakres zakończyliśmy po około 7 godzinach i 3 minutach. Wcześniejsze przygotowanie nie jest wliczone w ten czas.

Powstała testowa wersja aplikacji z zaproszeniami do wizyt, zgodą klienta, zapisem zdjęć, notatkami i historią. Astra znalazła błędy, które wracały do poprawy. Wynik przyjęto z zastrzeżeniami: działanie na prawdziwych telefonach, wysyłanie SMS-ów i bezpieczeństwo danych nadal wymagały sprawdzenia. Część oceny opierała się na zapisach wcześniejszych testów, a nie na ponownym przejściu wszystkiego od początku.

Raz musiałem dodatkowo zatwierdzić działanie. Właśnie tego chciałem uniknąć. Próba dała więc użyteczny rezultat, ale nie spełniła w pełni założenia pracy bez mojego udziału. Nie pokazała też 48 godzin samodzielnej pracy — tyle wynosił limit, nie czas eksperymentu.

Późniejsze sprawdzenie kamery i prawdziwego SMS-a odbyło się osobno. Nie doliczam go do wyniku tej próby. Nie mierzyłem też, czy taki zespół AI był tańszy lub szybszy od prostszego sposobu pracy.

Wnioski do następnej próby

Z tego eksperymentu biorę trzy rzeczy:

  • Przed startem trzeba jasno ustalić cel i potrzebne zgody. Inaczej praca może znów zatrzymać się na decyzji właściciela.
  • Wynik powinien sprawdzić ktoś poza wykonawcą. W tej próbie osobna ocena wykryła błędy i doprowadziła do poprawek.
  • Trzeba odróżnić wersję testową od aplikacji gotowej dla klienta. Tutaj kolejnym krokiem są prawdziwe telefony, pełne zaproszenie SMS-em i sprawdzenie, kto może zobaczyć zdjęcia oraz notatki.

Jeśli chcesz zrobić podobną próbę, wybierz jedno małe zadanie i ustal, po czym poznasz, że zostało wykonane. Zapisuj też momenty, w których musisz pomóc. Dopiero wtedy zobaczysz, ile pracy AI rzeczywiście przejęło.

Otwórz oryginalny obrazWróć do wpisów